Charmed: Meta
Meta zabija jedną z podopiecznych pewnego ducha światłości. W czasie, gdy duch światłości się zjawia, Meta zabija ducha. Zrobiła z niego kamień. Popatrzyła i zrobił się kamień. Zabrała dwa posągi do Kronosa. Gdy go zobaczyła oddała mu pokłon. Powiedziała, że miło go widzieć, lecz on powiedział, że wie, iż ona wcale się z tego nie cieszy. To znaczy z tego, że on jest wśród żywych. Zapytał o trzeciego ducha światłości. Powiedział, że Meta się nie zmieniła. Dziwi się, ze taka piękna osoba może zabijać. Kiedy mówi, że Meta musi zostać, Demetrius się sprzeciwia. Meta Powstrzymuje ich kłótnię. Kronos i Demetrius pobierają energię z posągów i mają moce duchów światłości. Na terapii zjawia się Leo, mówi że tak szybko jak tylko mógł. Mówi, że oni są najlepsi. Piper się denerwuje, że Leo znowu musi iść. Wie o tym, że mąż musi iść i pozwala mu na to, ale wolałaby, by było inaczej. Leo odchodzi, a Piper się zastanawia, czy kiedykolwiek jej życie będzie normalne, czy kiedykolwiek odbędzie dzień bez magii? Do serialu Charmed zawitała nowa postać. Jest nią Chris Perry. Mówi on, że przybył z przyszłości i chce pomóc w ocaleniu świata przed tytanami. Nie chce by powtórzyło się to co w przyszłości. Nie chce wracać do takiego świata, w którym nikt nie zna swojej rodziny, a rządzi zło. Namawia on Leo do uwolnienia mocy Bogów i obdarowania nią Czarodziejek. Wcześniej pozwala na śmierć starszych. Nie pozwolili oni wypuścić mocy, ale ich już nie było, więc Leo mógł zrobić to co uważał za słuszne. Obdarzył siostry mocą. Moc Bogów jest silniejsza niż moc Czarodziejek, czyli moc trzech. Wszyscy liczą na Czarodziejki. Chcą by uratowały świat, który jest na krawędzi zagłady. Siostry początkowo były nieufne wobec Chrisa, ale w końcu mu zaufają. Tytany wyszły na wolność, a zostały uwolnione przez naiwnego demona, który myślał, że dadzą mu swoją moc. Nie byli oni jednak zbytnio przestraszeni, chcieli zabić starszych. Paige miewała dziwne sny o starożytnych Bogach i uważała, że powinna zareagować, jednak siostry ją powstrzymały.
Celine Dion
Mało kto pamięta, iż pierwsza płyta Celine Dion ujrzała światło dzienne już dwadzieścia osiem lat temu, czyli w roku 1981. Wokalistka zaśpiewała na niej utwory w języku francuskim. Nie zyskała wprawdzie zbyt dużej popularności, jednak udało się jej sprzedać ponad sto tysięcy płyt, co dla wielu artystów, a zwłaszcza polskich, po dziś dzień jest nieosiągalne. Ta liczba nie jest jednak tak wysoka, jeśli porównamy ją z ponad trzydziestoma dwoma milionami egzemplarzy albumu “Falling into You”, które podbiły serca słuchaczy na całym świecie. Nie mniejszą popularnością cieszył się album “Let’s Talk About Love”, na którym możemy usłyszeć między innymi jedną z najpiękniejszych piosenek wokalistki, czyli “My heart will go on”. Nie ma chyba osoby, która nie kojarzyłaby tej cudownej, poruszającej serca piosenki, która w pewnym sensie miała również wpływ na jednej z najbardziej znanych filmów ostatnich lat, czyli “Titanica”. Muzyka wokalistki wciąż ma rzesze fanów. Niemniej jednak w dzisiejszych czasach płyty nie sprzedają się już tak znakomicie. Jej album sprzed dwóch lat kupiło “zaledwie” ponad 3,5 miliona słuchaczy. Kiedy w 2004 roku po raz pierwszy usłyszałam piosenkę tej amerykańskiej wokalistki nieco irytowała mnie jej linia melodyczna. Minęło trochę czasu zanim przekonałam się do utworu “Goodies”, który prześladował mnie na każdym kroku. To była zdecydowanie jedna z tych piosenek, która zyskiwała przy bliższym poznaniu. Nie mniej jednak wówczas wydawało mi się, iż Ciara to gwiazdka jednego sezonu. Ot tak, zniknie równie szybko, a może nawet szybciej niż się pojawiała. Okazało się jednak, że nie miałam racji, a przeboje takie jak “1,2 step” czy “Oh” znalazły swoich następców. Być może płyta “The Evolution” nie była tak przebojowa jak pierwsze wydawnictwo wokalistki, jednak z tego, co pamiętać utwór “Like a boy” zdobył uznanie szerszej publiczności. Nie mniej jednak na prawdziwy sukces Ciara musiała trochę poczekać. Świadczy o tym chociażby fakt, iż w 2007 roku wyruszyła w trasę koncertową jako support. I to kogo? Świecącej triumfy na listach przebojów Rihanny. W tym roku jednak to Ciara podbija notowania, a wszystko za sprawą nagranej z Justinem Timberlakiem piosenki “Love Sex Magic”.