Charmed: Koszmarne uczucie
Piper mówi Phoebe i Paige o swoich uczuciach co do Leo. Uważa, że Leo nie wróci. Phoebe próbuje ją pocieszyć i mówi, że na pewno wróci. Tym samym siada obok starszej siostry i przytula ją. Piper mówi, że Chris powiedział coś o tym, że Leo będzie musiał uporać się z tym sam, bez swojej żony i syna. Piper boi się o męża i zastanawia co Leo i Chris tak długo tam robią. Nie wie co tak długo można robić na górze. Bardzo ją to zastanawia. Skrzaty i krasnale mówią, że muszą już iść. Tłumaczą to zejściem starszych na ziemię. Mówią, że muszą ich chronić, zanim Czarodziejki pokonają tytanów. Paige dziwi się, że jacyś starsi przeżyli, bo przecież nie wiedziała, że tytany poszły na górę po starszych. Nie wiedziała, więc o tym, dlatego tak się zdziwiła. Skrzat mówi, że niania zostanie by opiekować się dzieckiem, kiedy Czarodziejki będą walczyły z tytanami. Phoebe przeraziła się na myśl o walce, ale Piper przypomniała sobie słowa Leo. Piper wzywa Leo, by ten wytłumaczył jej co się dzieje. Piper czuje się bardzo źle. Phoebe wchodzi na strych ze skrzatem i krasnalem. Ma nadzieję, że szczęście pomoże im ocalić Paige. W końcu już raz pomogło. Skrzat mówi, że trzeba bardzo dużo szczęścia i czarodziejskiego pyłu. Piper wpada na to, że tytani chcą zabić starszych i idzie do Leo by ostrzegła starszyznę. Leo orbituje na górę. Piper patrzy na małego Wyatta. Leo będąc na górze widzi zabitych starszych. Prawie wszyscy nie żyli. Zaczął rozpaczać. W domu sióstr trwają rozpaczliwe próby uratowania Paige z kamienia. Skrzat i krasnal próbują odczarować Paige. Phoebe podeszła do Chrisa i pyta dlaczego nie powiedział, że starsi zostaną zabici. On mówi, że na pewne rzeczy muszą wpaść same. Piper jest sfrustrowana, ale Chris mówi, że Leo chce być sam. Piper mówi, żeby szedł na górę po Leo. Piper jest bardzo zdenerwowana. Phoebe uspokaja jedną siostrę i zachęca ją do pójścia do małego Wyatta, A sama zajmuje się druga siostrą. Musi ją w końcu odczarować. Teraz to ona rozwiązuje konflikty między siostrami, które często mają problemy i to duże.