Wpisy oznaczone tagiem ‘miłość’

Charmed: Uwolnienie tytanów

8 czerwca 2010, w kategorii Ciekawostki, Telewizja, tagi: mężczyzna, miłość, opanowanie, płeć, tytan, wolność

13Paige znajduje tytanów. Czyli tych, którzy wyszli z grot. Paige mówi, że skoro tytani chcą złapać ducha światłości ona mogłaby wyorbitować i ich ściągnąć do domu. Phoebe jest temu jednak przeciwna, nie chce by tytany były w domu. Paige mówi, ze tytani przyjdą do nich. Phoebe nie chce wykorzystać Paige jako przynęty. Paige w końcu namawia Phoebe i na strychu pojawia się kobieta, czyli Meta. Paige rzuca w nią eliksiry. Nagle obok Phoebe pojawia się mężczyzna. Odsyła z powrotem Metę. Paige jednak nie jest cała. Jest kamieniem. Mężczyzna, który się pojawił mówi, że Paige żyje. Przedstawia się i mówi, że jest Chrisem Perry. Piper pojawia się w pokoju i ma nadzieję, że posąg to tylko podobizna Paige, Chris i Phoebe zaraz wyprowadzają ją z błędu. Piper pyta kim jest chłopak i czy jest dobry, on mówi, ze jest bo przecież uratował Paige, która stała zamieniona w kamień. Mówi, że ryzykował życie. Mówi, że Paige w jego świecie została zabita. Mówi, że chce zmienić przyszłość i stworzyć lepszy świat, bez tytanów. Pewien demon idzie do jaskini, w której są uwięzieni mityczni tytani. Wypowiadając zaklęcie uwalnia tytanów, którzy chcą siać zniszczenie. Demon uwalnia ich, bo chce razem z nimi pokonać czarodziejki i opanować świat. Tytani zostają uwolnieni, są zdruzgotani, że byli zamknięci aż trzy tysiące lat. Demon chce by tytani mu odpłacili. Mówi, że chciał wykorzystać ich moc by opanować przede wszystkim podziemie. Jednak jeden z tytanów, mężczyzna zabija demona, a potem całuje się ze swoją ukochaną. Ona również jest tytanem. A raczej tytanką, jeśli tak to można nazwać lub tytanem płci męskiej. Po tym incydencie mężczyzna tytan mówi, że muszą uwolnić Kronosa. Kolejnego tytana, którego uwięziono. Kobieta nie chce go uwalniać tłumacząc się gniewem tytana. Nie chce go uwalniać, bo wolałaby zawładnąć światem tylko ze swoim ukochanym, bez tytana na doczepkę. Tytani zostali niegdyś uwięzieni, bo chcieli zawładnąć światem. Teraz chcą się zemścić, a ten, który ich uwolnił nie żyje. Po co im jeniec? Chcą sami opanować świat. Phoebe wachluje się drzwiami nie mogąc uwierzyć, że w San Francisco temperatura przekroczyła 30 stopni. Nie mogą jednak założyć klimatyzacji z powodu rachunków za telefon do Hongkongu, Phoebe tłumaczy, że musiała porozmawiać z Jasonem, by wiedzieć czy ich związek ma szanse na przetrwanie. A to wymagało rozmów, bardzo dużo rozmów. Piper jednak nie krzyczy i mówi, że też wybrałaby miłość niż klimatyzację. Phoebe dziwi się, że Piper nie krzyczała, ani nie skarżyła się na wysokie rachunki. Leo i Wyatt szukają prezentu dla syna Darryla. Paige wchodzi i mówi, że upał nie jest normalny. Paige uważa, że jej sny są powiązane z tą dziwną pogodą. Piper się śmieje i mówi, że Paige czuje się Bogiem, ale to się leczy. Paige jednak uważa, że jest to bardziej problem magiczny. Phoebe uważa, że jej siostra powinna częściej wychodzić do ludzi. Piper uważa, że Paige nie powinna szukać kłopotów, bo z ich szczęściem na pewno je znajdzie. Jak zwykle Piper miała rację, Paige znalazła miejsce, w którym podobno roi się od złej magii. A może po prostu zwykłego zła.